Start arrow Artykuły arrow W kolejce po nowe życie
Licznik odwiedzin


Od 23 października 2005 roku
odwiedziło nas 818381 gości
Menu witryny
Start
O nas
Forum
Stowarzyszenie
Przyjaciele
Artykuły
Wywiady
Stacje dializ
Poradnik
Publikacje
Polecamy
"Dializa i Ty"
Przelicznik jednostek
Definicje pojęć
Kontakt
Kalendarium
7 Września 2010
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Domasława,
Domisława, Marek,
Melchior, Regina,
Rena, Ryszard
Do końca roku zostało 116 dni.
IP & Provider
Twoje IP:
38.107.191.91
Twój provider:
191.91
W kolejce po nowe życie PDF Drukuj
16.11.2006.

Hodowla organów w sterylnych laboratoriach. Świńskie serce wszczepiane człowiekowi. Jedni mówią, że to science fiction, inni wierzą, że to przyszłość transplantologii


Na przeszczep czeka się miesiącami. Czasem latami. Wszystko zależy od tego, czy znajdzie się odpowiedni dawca. Lekarze podkreślają, że nie ma mowy o kolejce. Jest tylko lista. W Polsce na nerkę czeka około 1500 osób.
Znalezienie dla nich odpowiedniego dawcy jest jak wygranie losu na loterii - ocenia profesor Marian Klinger, wojewódzki konsultant ds. nefrologii.
Ale z loterią różnie bywa. Czasem rzeczywiście się wygrywa. Takie szczęście miała Marzanna Chmielińska, dla której już po 23 dniach od wpisania na listę oczekujących znalazł się dawca.

Nieśmiertelni są wśród nas
Do zabiegu przygotowywała się całydzień. Ostatnie badania, ostatnia dializa, leki i kroplówki. Operacja zaczęła się około godziny 20. Obudziłam się punktualnie o północy. Spojrzałam na zegar i pomyślałam, że czas zacząć nowe życie -wspomina.
Bo życie po przeszczepie jest zupełnie nowe. Można zapomnieć o dializach.
I jeść wszystko, na co ma się ochotę.
- Ja w pierwszym miesiącu po przeszczepie przytyłam aż 10 kilogramów. Zajadałam się serami i zupami. Musiałam sobie odbić lata dializy i związanej z nią surowej diety - z przekorą mówi pani Marzanna.
Teraz aktywnie działa w portalu Nieśmiertelni. Tam wszyscy, którzy żyją dzięki przeszczepowi,mogą się wymienić radami i informacjami.
- Nasza nazwa to hołd dla dawców. To właśnie oni cały czas żyją w biorcach, są Nieśmiertelni - podkreśla Remigiusz Modzelewski, koordynator portalu.

Pomogą nam zwierzęta...

Na takie nowe życie po przeszczepie narządu czekają w całej Polsce tysiące osób.
Kolejki są długie, bo brakuje dawców. Właśnie dlatego naukowcy z całego świata szukają sposobów, by zastąpić ludzkie organy.
W 2003 roku 11 zespołów z całej Polski zaangażowało się w wielki projekt. Specjaliści od rozrodu zwierząt, embriologii, immunologii i chirurgii pracują nad tym, żeby ludziom można było przeszczepiać świńskie organy.
Profesor Dariusz Patrzałek, wojewódzki konsultant ds. transplantologii klinicznej, podkreśla, że nauka powinna się rozwijać i badać nowe możliwości. Jednak na razie jest sceptyczny wobec pomysłu ratowania ludzi zwierzęcymi organami.
- To jest taki Święty Graal. Ludziom wydaje się, że dzięki temu rozwiąże się problem braku organów - ocenia Patrzałek.- Ale trzeba pamiętać, że są różne zagrożenia.
Choćby to, że na człowieka mogą przejść wirusy, które do tej pory atakowały tylko świnie.
Kościół zaakceptował eksperymenty związane z wykorzystaniem zwierzęcych narządów. Pod jednym warunkiem - nie można przeszczepiać mózgu i narządów płciowych.

To dlatego, że te organy są związane z osobowością. Pozostałe, jeśli tylko nauka na to pozwoli, mogą być przeszczepiane tłumaczy ksiądz dr Tadeusz Reroń, zajmujący się kwestiami bioetycznymi.

...albo komórki macierzyste

Narządy mogą też być hodowane w laboratoriach. Naukowcom z Wielkiej Brytanii udało się wyprodukować z komórek macierzystych miniaturową wątrobą.
Ma ona na razie wielkość paznokcia u kciuka, ale uczeni już udoskonalają technologię. Kościół dopuszcza też terapie związane z hodowaniem komórek macierzystych. Pod warunkiem że nie są one pobierane z embrionów, ale na przykład z krwi pępowinowej.
- Trzeba się chwytać każdej możliwości. Żeby ratować ludzkie życie. Oczywiście wtedy, gdy nie robi się tego kosztem życia drugiego człowieka. A dla Kościoła płód jest człowiekiem - przekonuje ks. Reroń.
Trzeba czekać latami. Jeszcze inne zastrzeżenia do terapii komórkami macierzystymi ma profesor Patrzałek. Podkreśla, że wyhodowanie normalnej
wielkości organu może zajać nawet kilkadziesiąt lat. Dlatego trzeźwo ocenia możliwości nauki.
- Przecież nie mogł swoim pacjentom powiedzieć, że za 50, 60 lat naukowcy podarują im taką świetną wątrobę. Oni tego nie doczekają - wyjaśnia profesor.
Sami pacjenci są bardziej optymistycznie
nastawieni. Wierzą, że dla nauki nie ma żadnych barier.
- Proszę na mnie spojrzeć. Kilkanaście lat temu nie byłoby dla mnie ratunku. A teraz?
Za dwa tygodnie wracam do domu i zaczynam nowe życie - śmiała się Jadwiga Rulka, z którą rozmawialiśmy trzy godziny po przeszczepie nerki.

Anna Waszkiewicz

post scriptum od redaktorów Nieśmiertelnych

Pani Anna Waszkiewicz jest dziennikarką, która zwróciła się do nas o pomoc w redagowaniu artykułu. W tekście występują osoby zaangażowane na forum Nieśmiertelni.pl.

Serdeczne podziękowania dla redakcji i reporterów "Słowa Polskiego", a także dla tych wszystkich Nieśmiertelnych, którzy wyrazili chęć uczestnictwa w tworzeniu artykułu.

Oryginalny tekst można pobrać w formacie PDF ze strony "Słowa Polskiego" klikając na link  "Słowo Polskie"  lub bezpośrednio z linku

Wymagany jest program Acrobat 7.0 Professional PL

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Stacje dializ
Miejscowość:

Co na forum ?
© 2010 Nieśmiertelni Portal i Forum Osób Dializowanych i Po Przeszczepie Nerki
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.